niedziela, 15 marca 2015

Rozdział 25 - Uczucia

Uczucia Elena's POV Chęć a pożądanie to dwie, kompletnie różne rzeczy. Chciałabym uciec od tych wszystkich ciężkich etapów z mojej przeszłości. Pragnę tego pożądania będąc w jego ramionach. Jednak teraz, jak ja nawet mogę to sobie teraz wyobrażać? Cudzołóstwo nie jest czymś, w co byłam gotowa być wmieszana. Nie byłam gotowa marnować swoje życie na przewidywanie, kiedy mój mąż zostanie zamordowany. Nie chciałam być z kimś, kto może zostać ode mnie odciągnięty. Nie mogłam stracić kolejnej osoby. Mój umysł chyba bawił się ze mną, gdy szłam do pokoju Katie. Trzymałam w dłoniach nową sukienkę w którą chciałam się przebrać. Nie wiedziałam po co idę do pokoju Katie. Myślę, że musiałam się wygadać jakiś dziewczynie, a ona była jedyną do jakiej mogłam iść. Zapukałam cicho do drzwi, tuptając nogami. Sekundy później drzwi się otworzyły, a Katie patrzyła się na mnie. Jej twarz wyrażała ból, przygryzała wargi. Kiedy otworzyła szerzej drzwi, spojrzałam w drugą stronę. Harry siedział na jej łóżku, patrząc na mnie zaszklonymi oczami. - Ja, ja. Pójdę - wyjąkałam, odwracając się od Harry'ego, wołającego moje imię. - Nie odchodź (DON'T LET ME GO. COZ I'M TIRED OF SLEEPING ALONE!)* - zaskrzeczał, jednak wciąż szłam dalej. Czy on płakał? Przez mój umysł przeszło wiele pytań, ale nie chciałam nic sobie teraz wyobrażać, dopóki nie poczułam jego dłoni na moim ramieniu. Zatrzymując się, wypuściłam oddech.
- Proszę, porozmawiaj ze mną - wyszeptał. Wciąż stałam, nie wiedząc jak zareagować. Mogłam się odwrócić albo wciąż tak stać, dając mu do zrozumienia, że to co zrobił było złe. - Nie mamy o czym rozmawiać - powiedziałam, ale nie odważyłam się ruszyć. Może nie byłam gotowa, żeby odejść. Usłyszałam jak wzdycha. Westchnienie było przepełnione wyczerpaniem i desperacją. Czułam, że łamie mi się serce. Miałam słabość do tego faceta. Faceta, którego ledwo znałam. Jednak wciąż miałam do niego słabość. Mentalnie wyklinałam samą siebie; powoli odwróciłam się na piętach. - Co chcesz ode mnie usłyszeć, Harry? Że wszystko jest w porządku? Czy ty rozumiesz co się może stać, jeśli się ktoś dowie? - wyszeptałam ostro, moje ciało zaczęło drżeć. Harry przebiegł dłońmi po włosach, biorąc głęboki oddech. Przytaknął, nie patrząc na mnie.
- Nie powinniśmy się o to martwić. Powinniśmy się martwić o nas - spojrzenie Harry'ego spotkało moje, po czym złapał mnie za rękę. - Powinniśmy się skupić na naszym ślubie - uśmiechnął się lekko. Warknęłam, odsuwając się od jego dotyku.
- Zachowaj to, Harry - ruszyłam przed siebie, gdy zaczął krzyczeć. - Dlaczego jesteś taka zła? Jesteś zazdrosna czy co? - gorączkował się, jego krzyk odbijał się echem po długim korytarzu. Poczułam dziwne ukłucie w dole brzucha. Byłam dzika na tym punkcie. Odwróciłam się w jego stronę. Czułam, jak pieką mnie policzki, a nozdrza rozszerzają się. - Zazdrosna? Żartujesz sobie? Ja... Nienawidzę Cię! - krzyknęłam, nie zdając sobie nawet sprawy co. Harry zmarszczył brwi, zanim się uśmiechnął. Co? - Nie, nie nienawidzisz mnie. Myślę, że jesteś we mnie zakochana (Harry 1:0 Elena)* - jaki zarozumiały on potrafi być? Uśmiechnęłam się łaskawie.
- Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz. Jesteś pompatycznym, bogatym, zarozumiałym dupkiem. Myślisz, że wszyscy cię kochają i że możesz mieć wszystko to, co tylko zapragniesz. Najnowsze wiadomości - nie możesz. Harry zaczął chichotać, co doprowadziło mnie prawie do szału.
- Myślę, że mylisz mnie z moim ojcem. Ty, ja i reszta świata wiemy, że nie jestem taki. Próbujesz tylko zrobić wszystko, żebym w twojej głowie wyglądał na tego złego. No cóż, skarbie, nie jestem. I wiem, że to kochasz (Harry 2:0 Elena)* - powiedział spokojnie, robiąc krok w moja stronę. Otworzyłam usta, by coś powiedzieć, jednak nie wiedziałam co. Moje wargi zadrżały. - Mylisz się - powiedziałam cicho, patrząc w dół, jakbym miała tam znaleźć wsparcie. Czułam na sobie jego spojrzenie. - Naprawdę? - Harry oblizał usta, przez co błyszczały. Mój oddech zwęził się, gdy przysunął się do moich bioder, przyciskając mnie do jego klatki. Poczułam jego mocną wodę kolońską i jego miętowy oddech. Byłam słaba w tamtym momencie. Czułam się, jakbym miała zaraz upaść, jednak silne ręce Stylesa mnie podtrzymywały. Mogłam tylko przytaknąć, patrząc w jego głębokie, zielone oczy. - W porządku - uśmiechnął się. Puścił moje biodra, odwracając się i odchodząc, zostawiając mnie. Zanim zdążyłam pomyśleć, zrobiłam kilka kroków w przód, łapiąc go za ramię. Instynktownie odnalazłam jego usta, łącząc je z moimi. Harry'emu zajęło kilka sekund, zanim zorientował się co się dzieje, jednak po chwili jego usta przejęły kontrolę. Jego dotyk był gorący, czułam się magicznie. Jego ręce były wokół mojego ciała. Po raz pierwszy od dawna poczułam się wolna. Pocałunek był szybki, gdy w końcu zdałam sobie sprawę z tego co robię. Odsunęłam się, ale Harry nie odpuszczał. Powoli otworzył oczy, patrząc na mnie. - Co to było? - odetchnął, gdy ja próbowałam się opanować.
- Nic - powiedziałam, podążając szybko korytarzem. Pocałowałam Harry'ego. Cholera. Co do diabła? Znając go bardzo dobrze, uśmiechnęłam się, słysząc jak za mną idzie. - Więc najpierw całujesz, a potem uciekasz? - krzyknął, a ja nie mogłam się powstrzymać od uśmiechu. - Zgaduję, że tak - zaśmiałam się. Co ze mną nie tak, teraz mnie na żarty wzięło? Chryste, Eleno. Opanuj swoje emocje. - Spotkajmy się dziś wieczorem na basenie - powiedział. - Po co? - podniosłam brew.
- Chcę ci coś dać - mrugnął do mnie, zanim poszedł w drugą stronę.


*ofc, komentarze TheAmmannki. :D


#####

Siema!

Na początek - bardzo przepraszamy, że rozdział pojawia się dopiero dzisiaj. Niestety, przez pare niezależnych od nas spraw, nie mogłyśmy go dodać w piątek ani sobotę. Wybaczcie.

Ale za to dziękujemy za 12 komentarzy pod poprzednim rozdziałem. Aww, to miłe. ♥

"Czekam na ten moment w którym chociaż dojdzie do pocałunku Eleny i Harrego :D" - TADAAAAM! może nie było tak jakbyśmy chcieli, ale jednak się pocałowali. Hahah. :D

"Mam pytanie, czy trudno jest tłumaczyć takie opowiadanie? Czy to zależy od stylu w którym jest pisane opowiadanie? :D" - powiem tak. Tłumaczenie samo z siebie nie jest trudne jeśli zna się język. Czasem występują małe problemy, gdy autor/ka użyje jakiegoś slangu albo przysłowia, które nie ma polskiego odpowiednika. Jednak najgorsze potem jest tłumaczenie tego na, jak my to mówimy, polski-polski. Czyli SweetsLucky musi poprawiać wszystkie moje błędy ortograficzne, przecinki itd (a sporo ich, serio. :D). Ale ogólnie uważamy, że tłumaczenie opowiadań nie jest bardzo trudne, tylko potrzeba do tego chęci i czasu. x
I taka rada dla tych, którzy chcą coś tłumaczyć - najlepiej bierzcie się za tłumaczenie zakończonych już opowiadań. Wtedy nie będzie żadnych problemów typu: z dnia na dzień autor znika i nie ma z nim kontaktu, dodaje rozdział raz na rok albo w ogóle nagle usuwa opowiadanie nie uprzedzając wcześniej. Piszemy to z własnego doświadczenia.

"Cały blog jest świetny, w prawdzie zdarzają się drobne błędy merytoryczne, ale to szczegół ;)" - chciałam zapytać o te błędy. Wiecie, żeby w przyszłości w razie czego na nie uważać i je poprawiać. Więc jeśli widzicie jakieś błedy - dajcie nam od razu znać! Nie obrazimy się, że nam je wytykacie - wręcz przeciwnie. ;)

To tyle, jeśli chodzi o komentarze. A nie, dodam jeszcze jedno - kolejny rozdział pojawi się dopiero, gdy pod rozdziałem będzie minimum 10 komentarzy. Też Was kochamy. ♥.♥

Przejdźmy teraz do rozdziału... OMG, MOJE HELENA FEELINGS. W KOŃCU COŚ SIĘ DZIEJE. DADBGHAUDJA.

Na tym zakończmy dzisiejszą notatkę. Zapraszamy do zakładek BOHATEROWIE (macie jakieś pomysły kto mógłby grać Jacka?) i KONTAKT (mała autoreklama :D).

Pozdrawiamy,
TheAmmannka & SweetsLucky xxxxx


LOKOWANIE PRODUKTÓW:
Caged - WATTPAD
The Stalker - BLOGSPOT i WATTPAD
Crooked Love - WATTPAD

10 komentarzy:

  1. Świetny! :D Bardzo dziękuję, że odpowiedziałyście na moje pytanie. :* Jesteście wielkie i podziwiam was za tak duży talent do języków obcych. :D Dziękuję z całego serca za to opowiadanie! :* ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  2. Po prostu słów mi brak! Jak mogłyście zrobić mi coś takiego? No wiecie? Wstydźcie się przerywając w takim momencie! Hahhaa :D A tak na serio- DZIĘKUJĘ.
    Po prostu was kocham. Nie wiem, co, gdzie jak, bo cholera Helena Feelings! Normalnie, normalnie nie wierze! Z każdym kolejnym rozdziałem mam wrażenie, że Harry zachowuje się jak baba- a teraz na dodatek Elena go całuje! No do jasnej! Styles weź dupę w troki i jedziesz z koksem jak Desmondo! Nie no, tutaj chyba brak pokrewieństwa no. Co to ma być?! Dobra, odpuszcze mu troche, chłopaczyna się zakochał. Co nie znaczy, że nie ma zacząć zachowywać się jak facet!
    Huh, emocje poniosły, wybaczcie.
    Aha.. I Eleno do cholery nie poznaję Cię?! No dobra, również się zakochała.. Ehh te teenagery.
    Ok,ok już spadam, bo banana dostane, haha.
    Do następnego, nie mogę się kurde doczekać! Czekam, czekam.. I niech nasze gołąbeczki tak szybko nie ćwierkają, bo.. Ok, kończę.
    Pozdrawiam i życzę weny!
    /TaodtegotamnoJatie

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielkie dzięki za tłumaczenie! :D Czekam na nexta! :***

    OdpowiedzUsuń
  4. Omoomomomomomo! :D Świetne! :D Czekam na kolejne tłumaczenie! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kofam! :D Świetnie tłumaczycie! Czekam na kolejny. Może będzie dzisiaj te 10 kom. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Aaaaaaaaaa! Uwielbiam to. ^^ Czekam na nexta!!! ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Co tam, że już 23:00 i tak nadal siedzę przy laptopie. ^^ Może jeszcze zdążycie wstawić next'a! :D A co do rozdziału super. Dzięki, że to tłumaczycie. :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K